Kontrola
Stylu Krk 27.04.2003r.
Kontrola Stylu Krk była drugą imprezą z tego cyklu, pierwsza odbyła
się w Świdnicy i miała charakter ogólnopolski. Organizacją jak zwykle
zajęli się członkowie Stylowej Spółki Społem, ale nie tylko. Wielkie
podziękowania należą się MDK(Kraków, ul. Grunwaldzka 5), MDK(Kraków,
os. Tysiąclecia 15) oraz Adamowi Ćwik, bez ich zaangażowania nie udałoby
się tego dokonać. Tym razem zawody te miały być malutką, miejscową
imprezą, jednak z powodu małej ilości zgłoszeń postanowiliśmy troszkę
rozszerzyć zakres działań.
Tydzień przed startem wynikły "problemy lokalowe". Dyrektor
szkoły podstawowej 114, w której miała się odbyć impreza, wycofała
się z obietnicy użyczenia sali gimnastycznej, powodowana obawą o dewastację
gmachu. Spowodowało to niemałe zamieszanie, jednak dzięki uprzejmości
MDK(Kraków, os. Tysiąclecia 15) całość przeniesiono na salę widowiskową
tegoż właśnie ośrodka(Black Box).
W niedzielę(27.04) pomimo niefortunnego terminu i problemów z dojazdem,
na miejsce przyjechały wszystkie niemalże zapowiedziane składy. Od
samego początku zapowiadało się bardzo ciekawie, wszyscy wyluzowani,
bez zbędnego spinania się, świetnie się bawili podczas rozgrzewek
w kółkach. O 17.00 ruszyło główne widowisko, czyli oficjalne otwarcie
Kontroli Stylu Krk. Na początek podziękowania dla sponsorów: "Graffiti
Skate Shop" ul.Floriańska 34 i "JointWear" W-wa(dzięki
Gosia!), wszystkich, którzy pomogli przy organizacji, krótki opis
tego, co ma się wydarzyć i ruszamy!
Całość poprowadziłem ja(DecSSSpec),a za gramofonami stanął DJ Domel(SSS).
Krótka prezentacja skills i zaraz po nim secik Jury, w którego skład
weszli Pastor, Hiro i Faza(SSS). Domel nieomieszkał się upomnieć o
swoje "5 minut" również na parkiecie, co wzbudziło uśmiech
na twarzach zebranych; zarobił groooomkie brawa!
Po całej "inwokacji" nastąpił czas na eliminacje, w których
udział wzięli, w następującej kolejności:
UNIKAL
FAMILY
(Rabka i Przemyśl)
AZIZI (Rybnik)
DROPSY (Radomsko)
OSTRY SQUAD (Limanowa)
BROKEN GLASS II (Kielce)
B.BOYS UNITY (Katowice)
BREAK STYLERS
(połączone siły Tarnowa i Krakowa-DNA)
ELEKTRO SUKCES
(Kielce, Kraków, Amsterdam)
HARY + SEBO
(Kraków)
Bez
wątpienia najlepiej wypadli faworyci tego wieczoru, czyli Azizi (zdobywcy
I miejsca na tegorocznych BOTY Polska) oraz Broken Glass II, wspomagani
wyjątkowo przez Bartka z Non Toper Mielonka. Obie ekipy prezentowały
wysoki poziom, zgranie i nowatorstwo, zdecydowanie przewyższali resztę
składów, co dało im miejsce w bitwie o I miejsce. Niewątpliwym zaskoczeniem
dla wszystkich był występ skleconej naprędce ekipy Elektro Sukces.
Chłopaki tańczą naprawdę żywiołowo, elegancki popping, locking, jeszcze
lepsze electro, ciekawe kombinacje power moves, no i słooodki styl,
kwalifikował ich do bitwy o III miejsce. Na przeciw nich stanęli reprezentanci
Katowic- B.Boys Unity. Poprawny power(szczególnie utkwił mi w pamięci
tracks z obciągniętymi palcami u nóg i konkretny head spin), troszkę
styli i może niezbyt nowatorskich, ale za to ciekawych freez'ów.
Na wielkie uznanie zasługuje Hary i Sebo, którzy za sprawą niezdecydowania
reszty znajomych z Krakowa, nie obawiali się wystąpić "w duecie".
Męczyli się okropnie, ale równie dobrze się przy tym bawili, 100 kilo
szacunku chłopaki!
Po prezentacjach nastąpiła krótka przerwa, podczas której Domel edukował
początkujących DJ, kilku z nas dorwało mikrofon, a środek parkietu
bez ustanku okupowany był przez tancerzy.
Bitwa o trzecie miejsce była niezwykle żywiołowa! Już sam początek,
kiedy między dwoma ekipami doszło do starcia na "battle uprock",
zapowiadał porządną dawkę emocji. Remik powalał wszystkich na łopatki
inwencją, różnorodnością styli i swym rozbrajającym uśmiechem na twarzy.
Widać, że razem z Dugim tworzą niepowtarzalny duet i rzadko, który
z tancerzy mógł z nimi konkurować na tej imprezie, jeśli chodzi o
wyczucie rytmu. Po prostu taniec, taniec i jeszcze raz taniec! Katowice
dwoiły się i troiły: były potrójne head spin, air tracks, kółka, łapy,
freezy, electro, dość nieudolne próby poplockingu, jednak zabrakło
w tym wszystkim prawdziwego luzu, "łatwości ruchu", a przede
wszystkim radości. Za sprawą gości z Amsterdamu, niesamowitego electro
ze strony Biołego(Kielce) i porażających styli Sancha(Kielce) i Przeplacha(Kraków),
battle o III miejsce jednogłośnie wygrywa Electro Sukces.
Finałowe starcie, to naprawdę kawał dobrego b.boyingu. Początkowo
troszeczkę nerwowo, było trochę "wcinania" się ze strony
BGII, jednak Azizi nic sobie z tego nie robiło, konsekwentnie od początku
do końca robiąc swoje. Doskonale prezentował się Bartek(NTM), co chwilę
docinając przeciwnikom swym niezwykle agresywnym, czasem zakrawającym
na brak szacunku, zadziornym stylem. Broken Glass II jest ekipą, która
zdecydowanie preferuje style moves, było ich sporo i w różnym wydaniu,
między innymi baaardzo interesujące "układy dwójkowe". Z
obu stron można było zobaczyć ciekawe sekwencje, jednak Rybnik zdecydowanie
częściej aplikował w pełni dopracowane ruchy, niejednokrotnie ocierające
niemalże o kaskaderkę(Chucher), komentarz Faziego: "jadą jak
złoto!". Azizi jest niezwykle wszechstronnym składem, można było
zobaczyć zarówno doskonałe combo power, jak i świetne, oryginale styliki,
co w rezultacie (nie jednogłośnie), dało im zwycięstwo.
Ogłoszenie wyników, gratulacje, rozdanie skromnych nagród, "Certyfikatów
Jakości K.S. Krk" i wręczenie pucharu, co prawda nie było Dom
Perignion, ale i tak wszyscy byli zadowoleni. Ponieważ w trakcie imprezy
niektóre z ekip, podczas prezentacji (tanecznie i muzycznie) niebezpiecznie
ocierały się o Techno-Disco-Polo, na zakończenie postanowiliśmy zrobić
krótkie "seminarium" dotyczące wyglądu prawdziwego b.boyingu.
Było trochę śmiechu i trochę powagi, rozmawialiśmy na temat kontrowersyjnych
clipów z udziałem tancerzy i o praktycznych poradach dla początkujących,
całkiem przyjemna pogawędka:) Świetnie się spisał (jak zwykle)Domel,
udowadniając po raz kolejny, że nie bez przyczyny nazywany jest jednym
z najlepiej grających w Polsce break sesje Dj'em.
Kontrola Stylu Krk, w swoim założeniu miała być imprezą kameralną
i taka też była. Brak plakatów na mieście sprawił, że pojawiły się
tylko zaproszone składy, osoby ściśle zainteresowane tematem lub te,
które dowiedziały się o niej pocztą pantoflową. Fakt ten wcale nie
spowodował "utraty klimatu", wręcz przeciwnie, ludzie bawili
się naprawdę świetnie! Co chwilę słychać było pomruki zadowolenia
po każdym efektownie wykonanym numerze, publiczność z łatwością dawała
się wciągać do zabawy wspólnym klaskaniem w rytm. Czułem mały niedosyt
spowodowany brakiem "after party", miło jest usiąść po imprezie
i wspólnie podewagować przy bezalkoholowym pifku ze zmrużonym okiem;)
to niezwykle istotna i wielce integracyjna część każdego porządnego
Jam'u. Cóż, mogę powiedzieć, że jest to błąd, który na pewno zostanie
naprawiony podczas organizowania następnej edycji "Kontroli Stylu",
a takowa odbędzie się "na bank", możecie na to liczyć!
Decó(SSS)