Pokaż Swój Styl 2 Gdańsk

Szczerze mówiąc, nie chciało mi się jechać na tą imprezę. Sprawdziłem na necie jak to wszystko ma wyglądać i tu pierwsze zaskoczenie, konkretna stronka, konkretne wiadomości: przyjazdy, odjazdy, rozkłady, plan imprezy, noclegi, zgłoszone składy, koncerty, no po prostu cacy! W ostatniej chwili dowiedziałem się, że jeden z supportów grają chłopaki z Yez Yez Yo(Kraków) i na dodatek mają wolne miejsce w aucie, suuuupa. Dogadaliśmy szczegóły wyjazdu i w drogę! W doborowym towarzystwie 600 kilometrów strzeliło jak z bicza(lub kto woli z bata).
Standardowa sala gimnastyczna(Hala Sportowa ZSO nr 5), parkiecik funkiel nówka, rozstawione po kwadracie trybuny, klimat ala amerykanckie Lords Of The Floor, no i dobrze, należy wykorzystywać sprawdzone pomysły. Wokół krzątali się nerwowo, zapinając wszystko na ostatni guzik organizator Bartek i Pan Duże Pe, który zajął się tego wieczoru konferansjerką. Impreza miała mieć charakter pięciominutowych bitw trzech na trzech, oprócz tego miał się odbyć konkursy: "Longer czyli najwypaśniejszy freez", "Zakręć dziewiątkę" i "Top Rock In Action", całkiem nieźle, pomyślałem. Zaglądnąłem do grafika i kolejne zaskoczenie, do konkursu przystąpiło 38 składów, w tym dwa z Holandii(Haga, Style Confidencial), masa ludzi! Zgłoszone trójki: United Breakers 1, 2, Kings Of Warsaw, Morning Star(Tabasco), Burito(Tabasco), ISS 1, 2, 3, Non Toper Mielonka 1, 2, 3, BG II 1, 2, Crazy Twisting Group, WHSB 1, 2, 3, B.Boys Unity 1, 2, 3, 4, NASA 1, 2, Crazy To Battle, Ready To Battle 1, 2, Cassel Salop, Musumi 1, 2, Swój Skład, Rock King Street, Simple Squad, Przedzi Kistyl, Tera To Je Bomba, Sudden Assault, Soul Rebels, P/H-oland connexion 1, 2. Niestety, jak się okazało poźniej nie wszyscy się stawili. Za gramofonami stanęli Spox, Deszczu Strugi i Noz, w jury zaś zasiedli: Jezus, Żogo i Sali, których chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Cieszą się szerokim uznaniem i siedzą w b.boyingu od baaardzo dawna.
Punkt 14.00 rozpoczął się show, prezentacje, zapowiedzi itd. Metodą losowania z czarodziejskiego kapelusza dokonano podziału na poszczególne dwójki ekip do bitw w pierwszej rundzie. Tu padła dość dziwna informacja, otóż przegranie pojedynku w tej turze, nie równało się odpadnięciu z konkursu. Jury przyznawało punkty, na podstawie których wybierało 16 grup, które przechodziły dalej. Nie ważne czy przegrałeś starcie czy wygrałeś, ważne było co pokazałeś w trakcie... Po coż zatem te "ściemnione" bitwy??? Dobra, nie czepiam się, a jeśli już to troszeczkę, lecimy dalej! W trakcie wychodziły różne ciekawe historie, np. spotkali się ze sobą RTB1 i RTB2 oraz NTM1 i NTM2. Wszystkie cztery ekipy zakwalifikowały się dalej. Ciekawie machali APS z Bolesławca(Jason, Szu, Komar), mało tańca, za to sporo sfrikowanych numerów. Na łopatki rozłożyła wszystkich ekipa ISS2, w składzie której tańczyła pięcioletnia bodajże dziewczynka! Masakra, układy z jej udziałem to produkcje z najwyższej półki, aplauz na stojąco! Ogólnie pojedynki te nazwał bym rozpoznawczymi, chłopaki nie przemęczali się, oszczędzając energię na później.
Następna tura była już "na serio":) czyli przegrywasz, odpadasz. Prawdę mówiąc też nie należała do spektakularnych, czułem lekkie zmęczenie oglądając w kółko te same freez'y, przejścia, up rock'i... Zacząłem się obawiać, że na imprezie pod tytułem Pokaż SWÓJ Styl 2 jedyne style jakie zobaczę, to te, lekko mówiąc "zapożyczone". W tej rundzie znów w pamięci zapadli mi chłopaki z Bolesławca, szczególnie niepozorny Komar, który pizga zdrowe powery.
W przerwie pomiędzy drugą rundą, a ćwierćfinałem odbył się konkurs na najbardziej wypaśnego freez'a. Zgłosiło się siedemnastu zawodników, całość oceniał Jezus. Mieli po dwie próby na to, żeby udowodnić, że potrafią wykrzesać najbardziej nieprawdopodobnego "stopa". Zdecydowanymi faworytami byli Jason(APS) i Opętany(NTM), nieźle radził sobie również Mysza(NTM). Potrzebna była dogrywka, aby wyłonić zwycięzcę, którym został Opętany.
Ok, bitwy ciąg dalszy. Pozostało 8 ekip i tu już rozpoczął się trochę inny klimat. Chłopaki zdawali sobie sprawę, że te pięć minut trzeba mądrze wykorzystać, przez co pojedynki były o niebo ciekawsze. W pierwszych dwóch spotkali się ze sobą NTM i UB, gdzie zdecydowanie górowali Ci pierwsi. APS vs NASA1 też był pojedynkiem jednostronnym, bo chociaż Bolesławiec potrafi zadziwić niezłym trikiem, to niestety w porównaniu ze zgraniem i tanecznością Koszalina wypadli blado. Ostatnia walka ćwierćfinału to RTB1 przeciw Cassel Salop i tu też bez żadnych niespodzianek. Ostra dawka power moves okazała się wystarczająca do pokonania miejscowej ekipy, która głównie postawiła na style.
Kolejna przerwa i kolejny konkurs, tym razem poszły w obroty dziewiątki. Zawodników było wielu, m.in.: Grzybek, Jason, Opętany, jednak zdecydowanym faworytem był Guma, który wygrał. Wykręcił dobrze ponad cztery obroty, co prawda nie z pierwszego odepchnięcia(takie były zasady) jednak poleciał ostro, widać, że w tym temacie jest specjalistą.
Półfinał to już akcja na całego, wszyscy lecieli z grubej rury, żadnych taryf ulgowych. Dwa starcia, jedno lepsze od drugiego, atmosfera gorąca jak w piekle! W pierwszym RTB1 uraczyło wszystkich jak zwykle potężną porcją twisterów łączonych z kołami, barami i wszystkimi innymi dostępnymi w ich arsenale power'ami. Jak na takie możliwości, rzekłbym standard. Stasiu brylował swymi nieśmiertelnymi "stylami z czapkami", których udało mu się wysupłać chyba z pięć ale wciąż nie powiało niczym świeżym. Z drugiej strony Zachu(NTM1) świrował top rock'i i wykręcał freez'y. Jedyne co dalej pamiętam, to Opętanego, który łączył coraz bardziej zwariowane figury, konkretne dziewiątki i Myszę, który gładziutko czesał style. Było ostro, jednak to jeszcze nic, następny pojedynek NTM2 i NASA1 podniósł jeszcze bardziej adrenalinę we krwi! Chłopaki z Koszalina oszaleli, Wezyr stylizował, skakał na łokciu, Gorgio odpowiadał podskakując na barku. Trzaskali układy we dwójkę, w trójkę, młody Grzybek w doskonałej formie. Strugał tak stylowe power moves, że ręce same składały się do klaskania, no i ten słooodki donut, masakra! Bardzo ciekawe patenty, non stop flow i zabawa, biła z nich niesamowita energia. Po przeciwnej stronie Gorgio próbował nadrabiać stylem, Kujon i Guma wyciskali potężne power combo, co jednak, jak się okazało później, nie wystarczyło. Wynik: do finału przechodzi NTM1 i NASA1, o trzecie miejsce walczyć będą RTB1 i NTM2.
Bitwa o trzecie miejsce, rozpoczęła się dość spokojnie, Stanley i Gorgio zaaplikowali sobie po styliku, takie "macanko" rzekłbym. Dopiero Kujon rozpętał prawdziwą wojnę, od jego power moves rozpoczęło się na dobre. Było wszystko: air tracki "bez końca" ze strony RTB1, Guma odpowiadał, dodając dziewiątki, Kujon rozchulał się ze swoimi combos'ami, ogólnie konkretny power z dwóch stron, numer za numer. Arek z RTB zaskoczył mnie wyśmienitym łączeniem, które zakończył ni to barami, ni to babys'em ze zgiętą nogą, wypas. Zawodnikiem numer jeden tego pojedynku był dla mnie jednak Guma, który jest chyba skonstruowany z prawdziwej gumy. Wyczyniał niesamowite rzeczy, jak choćby kosmiczne koła, trzymając się za jedną nogę czy łapy z założoną za głowę nogą, to wszystko sprawiło, iż wygrali tą bitwę.
Finał przeszedł oczekiwania wszystkich, tak wypasionej, zaciętej i wyrównanej bitwy nie widziałem już baaardzo dawno! Szczerze mówiąc nie chciałbym być na miejscu jury. Patenty powalające na kolana, zarówno ze strony NASA, jak i NTM. Opętany po prostu przechodził samego siebie, jak to określił Kiełpo po bitwie: "Ja w życiu nie widziałem, żeby oni takie rzeczy na treningach robili!":). Chłopaki z Koszlina zabijali nie tylko uśmiechem na twarzy, Wezyr skakał na łeb, na szyję i inne części ciała powodując, że ludzie świrowali z zachwytu!!Grzybki stylowo, trochę jak by zmęczeni, jednak jak już pierdyknęli bombę, to nie było o czym rozmawiać, niesamowite trio! Z drugiej strony dużo new school na tak wysokim poziomie, że zapierało dech. Pogięte freez'y Zacha i wiecznie uśmiechnięty Mysza, który sadził potężnie, styl, power, naprawdę wszechstronny zawodnik. Pozostał jeszcze konkurs Top Rock In Action. Tu zdecydowanym faworytem był Bartek(BG II), który wygrał, pokonując po drodze w 15 sekundowych bitwach wszystkich zawodników.
Po b.boyingu nastąpił czas koncertów. Za mikrofonem pojawili się Deluks, Pan Duże Pe, Yez Yez Yo, Zamach Stanu i 2cztery7. Przez to, że wszystko odbywało się na sali gimnastycznej nagłośnienie pozostawiało wieeeele do życzenia. Na koniec nastąpiło ogłoszenie wyników i rozdanie nagród, a więc: pierwsze miejsce NTM1 i kolejno: NASA1, NTM 2, RTB1.
Impreza Pokaż Swój Styl 2 udowodniła, że są w Polsce ekipy, które prezentują światowy poziom. Oczywiście były po drodze pewne potknięcia, np.: nie z wszystkimi decyzjami sędziowskimi można się było zgodzić, gdyby pierwsza runda była przeprowadzona na normalnych zasadach, impreza potoczyłaby się całkiem inaczej. Brak jakichkolwiek identyfikatorów, organizacja z tego co dało się zauważyć spadła na jedną osobę, Bartka, który był "ciężko dostępny". Pomimo tego ludzie bawili się świetnie, reagując żywiołowo w trakcie trwania całej imprezy. Mnie udało się wziąść udział w conteście Top Rock In Action, no i oprócz tego zatańczyłem z chłopakami z BG II 2. Nie zaszliśmy co prawda daleko, jednak dobrze było raze pomachać! Z rozmów na "back stag'u" wywnioskowałem, że nie impreza podobała się nie tylko publiczności ale również tancerzom. Żałuję, że z braku czasu nie mogłem zawitać na afterparty, jednak odbiję to sobie następnym razem!

Decó(SSS)

Pozdroofki: YYY, BG II, Bartek(Gdańsk)

19A_0742 21A_0744 31A_0754 32A_0755 _11_0695
_15_0699 _16_0700 _19_0703 _21_0705 _25_0709
_27_0711 _30_0714 _33_0717 _3A_0726 _5A_0728
_9A_0732 __3_0688 __5_0689 __8_0692