"Podwójne Uderzenie"

Rabka jest małą, "sezonowo- wypoczynkową" rzekłbym mieściną na południu Polski. Scena hiphopowa co za tym idzie również maleńka i wydawałoby się, że nic szczególnego się tam nie dzieje, jednak wbrew temu, co myślicie, dzieje się i to coraz lepiej. 17.I.2004r. chłopaki z SCK (Rabka) po raz trzeci zorganizowali b.boy jam, tym razem pod nazwą "Podwójne Uderzenie". Z tego, co dowiedziałem się na miejscu, dochód z imprezy przeznaczony był na rehabilitację Marioli, rabczanki, która przeszła operację przeszczepu szpiku kostnego. Cel szczytny, więc nie zabrakło na sali burmistrza miasta i innych przedstawicieli rady, którzy dołożyli wszelkich starań, aby wszystko "poszło jak po maśle". Mając na uwadze poprzednie "Mistrzostwa Małopolski"(ups!), które sędziowałem, nie spodziewałem się zbyt wiele, jednak zostałem miło zaskoczony. O ile poprzednio z miejscem do tańczenia były kłopoty, tym razem było go w brud, ponieważ część konkursowa odbywała się na sali gimnastycznej S.P. nr 2 z wyśmienitym parkiecikiem. Impreza miała charakter bitw dwuosobowych składów, zgłosiły się 22 ekipy, m.in. z Krakowa, Limanowej, Przemyśla, Leszczyn, Jasła, Krosna, Kędzierzyna-Koźla.
Ponieważ zamiarem organizatorów było wyłonienie 16 składów, postanowili, że wszyscy zgłoszeni przejść muszą przez eliminacje. Polegały one na krótkim zaprezentowaniu swych możliwości, na postawie których jury(Kangur, Sanho, Fazi-SSS) wyłoniło najlepszych. Losowanie i jazda! Pierwsza runda nie była powalająca i to nie za sprawą "oszczędzania się" zawodników, wielokrotnie spotykały się ze sobą ekipy, których poziom diametralnie odstawał od siebie, więc pojedynki te były jedynie formalnością. Dalsza część imprezy to już kawał dobrego b.boyingu, nie będę wymieniał kto walczył z kim, ponieważ dość szybko straciłem rachubę. Najlepiej, według nie, wypadli reprezentanci Przemyśla, UNK. Tomek wywijał zajebiste power moves, kolega nadrabiał stylowo i wszystko wychodziło naprawdę świetnie. Odpadli dopiero w trzeciej rundzie, pokonani przez Funky Trip. Byli zdecydowanie jednymi z moich faworytów tego wieczoru, ich przegrana była dość kontrowersyjna. Świetnie wypadli Lajony1 i 2, którzy niefortunnie spotkali się ze sobą podczas jednego z losowań, doszli do półfinału. W ostatniej bitwie spotkali się SCK i Funky Trip. Misiek(Rabka) czarował nonszalancko top rock'ami, poświęcał na to tyle energii, iż wyglądało na to, że brakuje mu siły aby "zejść na dół" i świetny technicznie, dokładny Jasiek. Z drugiej strony wyśmienity "flow", numery krótkie, ale konkretne, bardzo dobre tańczenie. Wyniki: I miejsce Funky Trip(Kędzierzyn-Koźle), II miejsce SCK(Rabka).
Miłym zaskoczeniem były bułeczki i woda mineralna dla uczestników, jeszcze milsze były współorganizatorki imprezy, członkinie Młodzieżowej Rady Miasta, które po prostu "wychodziły z siebie", aby każdy z uczestników był zadowolony. After party w "Śnieżce" to kolejna bomba, było naprawdę przednio, pełen luz. Przeplach serwował potężną dawkę hiphopu i funk'u, a Rabka szalała na parkiecie, bawili się wszyscy. Poleciało kilka króciutkich koncertów, wolne style i dalej tango, non stop zabawa z rogalem na twarzy. Jak napisałem wyżej, jechałem do Rabki z mieszanymi uczuciami, okazało się, że zaliczyłem świetną, dobrze zorganizowana imprezę.

Decó (SSS)