|
|
|
| Kielce
są jedną z miejscowości, gdzie zawsze kiedy pojadę, czuję się jak w domu,
toteż po otrzymaniu propozycji sędziowania bitw, zgodziłem się bez wachania.
Miały to być obchody 10-lecia kieleckiego hiphopu, więc okazja nie byle
jaka na imprezkę, obawiałem się trochę o organizację(w zeszłym roku było
trochę wpadek), ale na miejscu przekonałem się, że tym razem wszystko
jest dopięte na ostatni guzik. Plakat zapowiadał występ m.in.: Tede, Dab, Wojtas i Borikson (WYP3), FU, Yez Yez Yo(pozdro!), . Szczerze mówiąc nie było na nim "dużo b.boyingu", jednak myliłby się każdy(jak ja), kto by tak pomyślał. Pomimo dużo gości zaproszonych na mikrofon, było to zdecydowanie b.boy party! Zgłosiło się 12 ekip, w przerwach między bitwami na scenę wchodzili zaproszeni MC's i było to zajebiste rozwiązanie! Niestety nie dane było mi oglądnąć ani jednego koncertu, z powodu intensywnych narad jury, wiem natomiast, że nie pojawił się Tede, reszta przebiegła bez większych niespodzianek. Za deck'ami stanął DJ Kostek, ja, Mysza i Futo (SSS) wchodziliśmy w skład jury. Do "B.Boy Dokument 2003" przystąpili: - Broken Glass II - Osama Crew - Funky Family - Old School Defect Crew - Non Toper Mielonka - Azizi - Kraśnik F. Squad - DNA - B.Boys Unity - PBS (BG) - OCB Crew - Funky Trip Na scenie był wyyypasiony klimat, Kielce szalały, szczególnie kiedy wchodziło miejscowe Broken Glass II, to bitwy z ich udziałem były "gwoździem programu" tego dnia. Chłopaki z Bartkiem i Small'em na czele dawali tego wieczoru popis prawdziwej stylizacji. Wiele emocji wywołała walka Funky Trip (Kędzierzyn-Koźle) z NTM, potrzebna była dogrywka, żeby rozwiać wachanie jury. FT jest ekipą tańczącą "ulicę", old school styl, elegancki popping i locking w wykonaniu Henia, to wszystko zostało postawione przeciw "new school breaking", jaki prezentowali przeciwnicy. Chłopaki z Opolskiego wydawali się trochę przygaszeni, są świetnymi tancerzami, jednak zabrakło wiary w siebie i "postawienia wszystkiego na jedną kartę", wydawało się, jakby potraktowali ten pojedynek zbyt luźno. Spowodowało to (po ciężkich przejściach i długiej debacie:), że wynik brzmiał 2:1 dla NTM. Jedna z najciekawszych walk tego wieczoru to BGII kontra Non Toper Mielonka, było naprawdę gorąco! Tłum skandował "Kielce, Kielce!". BGII tryskało energią, pełne zgranie, róznorodność ruchów, prawdziwa zabawa i pewność siebie sprawiło, że wygrali nie tylko ten pojedynek, ale i finał, w którym stanęli na przeciw Azizi. Chłopaki z Rybnika nie mieli chyba najlepszego dnia, Cimek narzekał na nawierzchnię, no i oprócz tego byli dość zmęczeni, na backstage'u wykorzystywali każdy kawałek podłogi, żeby się wyżyć. Mile zaskoczył mnie Kraśnik, widać poprawę, to już nie ten sam poziom co rok wcześniej, supa, oby tak dalej! Nie zabrakło Sancha i Biołego, którzy dawali sobie całkiem nieźle radę, w pierwszej bitwie trafili jednak na faworytów, co zakończyło się ich eliminacją. Nieźle machał koleżka z OCB Crew, który występuje w barwach Ready To Battle(o ile się nie mylę), prezentował wyłącznie power moves, trochę przypominał mi Kaskadera. Był mały problem z wyłonieniem najlepszego tancerza tego wieczoru, więc postanowiliśmy zrobić mały sparing między dwoma, których uważaliśmy za najbardziej wartościowych. Huher(Azizi) i Small (BGII)stanęli na przeciw siebie i zaprezentowali po trzy wyjścia. Całość trwała może z pięć minut i zakończyła się jednogłośnym werdyktem: Huher! Chłopak był tak nabuzowany, że nie chciał skończyć tańczyć i wcale nie przeszkadzało mu to, że Kostek skończył już grać. Najwięcej (jak zwykle)działo się poza sceną, w pokoiku dla VIP'ów było tłoczno jak cholera, ale dzięki temu ciekawie: wiecznie i wszędzie tańczący Huher, słowne potyczki Bartka z Boriksonem, debaty na temat tańca, browar i moooota, zdażały się też przypadki "przybicia gwoździa" na fotelu, co wcale nie jest dziwne, w końcu chłopaki dawali z siebie wszystko na scenie:) Podsumowując, było naprawdę elegancko! Z roku na rok "B.Boy Dokument" to coraz lepsza impreza, zarówno pod względem poziomu tańca, jak i organizacyjnym. Jeśli następnym razem będziecie się zastanawiać czy na nią pojechać, to dam Wam radę: nie myślcie tyle, pakujcie manele, dupa w trok i do Kielc! Ajt! Decó Pozdroofki
dla Mersona! Człowieku uśmiechnij się choć czasem:))) |